Przejdź do treści
Wtorek, 3 listopada 2026 Chrzanów 6° Olkusz 5° Oświęcim 6° Wadowice 5°
Serwis informacyjny powiatów chrzanowskiego, olkuskiego, oświęcimskiego i wadowickiego
Historia Poręba Żegoty

Ks. Włodzimierz Szembek z Poręby Żegoty zostanie beatyfikowany

Salezjanin ks. Włodzimierz Szembek, urodzony w Porębie Żegoty w gminie Alwernia i zamordowany w Auschwitz, zostanie ogłoszony błogosławionym. Uroczystość beatyfikacji zaplanowano na 6 czerwca 2026 roku o godz. 10 w krakowskich Łagiewnikach.

Oprac. redakcja Małopolska Zachodnia
Zdjęcie ilustracyjne: Old House, 24 Rynek (Market Square), City of Alwernia, Chrzanów County, Lesser Poland Voiv.... Fot. Zygmunt Put Zetpe0202 / Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 4.0
Zdjęcie ilustracyjne: Old House, 24 Rynek (Market Square), City of Alwernia, Chrzanów County, Lesser Poland Voiv.... Fot. Zygmunt Put Zetpe0202 / Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 4.0

Ks. Szembek będzie beatyfikowany razem z ośmioma innymi polskimi salezjanami zamordowanymi w czasie II wojny światowej. Pochodził z rodziny arystokratycznej, ale życie poświęcił wierze i pracy wychowawczej.

Urodził się 2 kwietnia 1883 roku w Porębie Żegoty. Uczył się w Gimnazjum im. Króla Jana III Sobieskiego w Krakowie, a potem studiował na Wydziale Rolnym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Po studiach dostał od matki duży majątek, m.in. Węgierkę, Kramarzówkę i Pruchnik, w sumie ponad 3,5 tysiąca hektarów. Mimo to żył bardzo skromnie. W Kramarzówce wybudował drewniany kościół, a w pobliskim Chorzowie przez wiele lat był prezesem straży ogniowej.

Po około 20 latach gospodarowania, w wieku 42 lat, wstąpił do salezjanów i rozpoczął nowicjat w Czerwińsku nad Wisłą. Przez 15 lat życia w zgromadzeniu wyróżniał się pokorą i ubóstwem. Według tych, którzy go znali, nigdy nie wspominał o swoim pochodzeniu ani wykształceniu. Jako sekretarz inspektora ks. Tomasza Kopy uporządkował sprawy hipoteczne salezjańskich domów zakonnych.

W czasie wojny mieszkał u salezjanów w Skawie koło Nowego Targu. 9 lipca 1942 roku gestapo przyszło go aresztować, a on bez wahania poszedł do więzienia. W Zakopanem był codziennie torturowany, potem trafił do Tarnowa, a stamtąd do KL Auschwitz. W obozie pracował przy ciężkim walcu, którym ubijano plac. Modlił się o nawrócenie komendanta Rudolfa Hoessa. Zginął 18 września 1942 roku.